google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

niedziela, 11 października 2020

Straszne legendy miejskie. Strzelec widmo

Wyobraź sobie, że jedziesz samochodem. Droga jest prosta a po lewej i prawej stronie brak drzew i zabudowań. Nagle - bum! Szyba rozpryskuje się na kawałki a w zagłówku masz dziurę jak od ... pocisku. Kto strzelał?


Legenda z Anglii

Na pytanie postawione we wstępie starali się w latach 50. odpowiedzieć policjanci z pewnej miejscowości w Anglii. Naliczono (sic!) łącznie kilkadziesiąt przypadków ataków na kierowców. Tajemniczy strzelec pozostał nieuchwytny. Na szczęście nikt nie zginął choć wielokrotnie kule mijały kierowców i pasażerów o minimetry.


No właśnie ... kule


Do dzisiaj tajemnicą pozostają kule, których ... nie znaleziono w samochodach. Naukowcy w tamtym czasie obstawiali specjalne pociski, które rozpadają się po styczności z celem. Problem polegał jednak na tym, iż ... taki pocisk musiałby być wystrzelony z odległości maksymalnej 2 metrów. 

Sprawa niewyjaśniona


Strzelec widmo nigdy nie został złapany a sprawa wyjaśniona. Podobna rzecz działa się potem w latach 70. w USA. Strzelec widmo strzelał do okien barów położonych przy drogach. W tym wypadku też nie znaleziono sprawcy.

Macie jakieś pomysły na rozwiązanie tej strasznej legendy miejskiej?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza