google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

piątek, 9 lutego 2018

Legendy miejskie. Kroki, słyszę, kroki...

Wyobraź sobie, że jesteś w ciemnym lesie. Siedzisz razem ze swoją dziewczyną i jak prawdziwy macho chcesz z nią przeżyć swój pierwszy raz. Podniecenie sięga zenitu, a Ty ... musisz za potrzebą?


Możesz się śmiać Czytelniku, jednak nie do śmiechu było pewnej parze w Wielkiej Brytanii. Było romantycznie - nawet bardzo. Parking w lesie, księżyc w pełni i wielka miłość. John i Sara pragnęli siebie bardziej niż ktokolwiek na świecie.

Pośpiesznie zrzucali z siebie ubrania zbliżając się do siebie. Bliżej, mocniej, dalej. Nagle John musiał opuścić samochód za potrzebą. W tak kulminacyjnym momencie.

Minuta, dwie - Sara zaczęła się trochę denerwować. Nieobecność Johna, który wyszedł się wysikać była bardzo podejrzana. Umysł dziewczyny zaczął wyobrażać sobie najgorsze rzeczy. Do momentu, gdy usłyszała, że coś chodzi po dachu.

Sara była przerażona. Zaczęła się ubierać krzycząc jednocześnie imię swojego chłopaka. W przypływie adrenaliny wskoczyła na siedzenie kierowcy i odpaliła auto. Z piskiem opon uciekła z lasu.

Kiedy przyjechała do domu od razu powiadomiła rodziców o tym, co się stało. Ci zawiadomili policję. Dziewczyna dochodziła w domu do siebie.

Jednak jej ojciec był przerażony. Na dachu widać było ślady krwi, a na tylnim zderzaku łom, który ktoś zaczepił.

Okazało się, że John został powieszony nad samochodem, który ... odjechał pozbawiając go życia.

Sara nigdy nie doszła do siebie.

Legenda miejska w wersji hard?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza