google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

środa, 5 lipca 2017

Zwłoki w materacu

Legenda miejska, która pojawiła się w Ameryce jest rzeczywiście upiorna i trudno w nią uwierzyć. Jej pomysł wykorzystali twórcy serialu "American Horror Story". W tej legendzie miejskiej, która w różnych wersjach ukazała się w zbiorach elementy są podobne. Otóż młode małżeństwo przybywa do zabytkowego hotelu, w którym planują spędzić dwa tygodnie. Jednak już pierwszego dnia następuje zgrzyt - mocno nieprzyjemny smród unoszący się w pokoju. Obsługa próbuje problem zatuszować. Jest gruntowne mycie, odświeżanie i wietrzenie. Wszystko na nic. Okrutny zapach unosi się w powietrzu czyniąc ten miodowy miesiąc nagorszą udręką. Dopiero goście przez przypadek odkrywają, że przyczyną smrodu jest ... materac. Po zdjęciu prześcieradła ich oczom ukazuje się dziwny widok. Materac jest niedbale zaszyty. Po odpruciu znajdują zwłoki znanego w mieście mafiosa, który był poszukiwany listem gończym. Hotel chcąc zatuszować sprawę oferuje swoim gościom darmowe pobyty w hotelu do końca życia. Druga wersja legendy miejskiej jest dość podobna. Tym razem jednak samotny przedstawiciel handlowy przyjeżdża na parę dni do taniego motelu w Nowym Jorku. Firma tnie koszty więc facet śpi w śmierdzącym pokoju. Niestety odór staje się nie do wytrzymania. Gość nie wytrzymuje i przewraca hotelowe łóżko. Z niego zaczynają wypełzać larwy oraz zielona maź. Okazuje się, że w materacu jest trup poszukiwanej listem gończym prostytutki. Gość o mało nie dostał zawału - co więcej nie dostał też - jak w przypadku pierwszej wersji legendy - odszkodowania za straty moralne. Motyw materaca wykrzystano w "American Horror Story".

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza