google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

sobota, 8 lipca 2017

Znikająca panna młoda

Legendy miejskie o znikającej pannie to kolejna klasyka gatunku. Z tych powtarzających się opowieści wybrałem najlepszą na dziesiejsze parne popołudnie. 


 Pewnego razu podczas balu w amerykańskiej szkole chłopak o imieniu Tim zauważył blond piękność, która stała z boku. Dziewczyna była tak piękna, że chłopak musiał do niej zagadać. – Cześć jestem Tim. Jak masz na imię? – powiedział. – Laura. Miło mi – odpowiedziała dziewczyna. Kiedy chwycił ją za rękę, by zatańczyć poczuł, że jej dłoń jest lodowata. – Ostatnio zawsze jest mi zimno – powiedziała dziewczyna. Po zabawie Tim zaoferował się, że podwiezie dziewczynę do domu. Widział, że jest jej zimno, więc okrył ją swoim płaszczem. Kiedy dojechali na miejsce Laura szybko się pożegnała. Chłopak po chwili zorientował się, że wzięła ze sobą jego własność. Gdy otworzyły się drzwi domu, do którego weszła dziewczyna pod Timem ugięły się kolana. – Nasza córka nie żyje już 20 lat – powiedział mu starszy mężczyzna. Coś jednak nie dawało chłopakowi spokoju. Dojechał do cmentarza i wśród nagrobków znalazł ją. Laura zginęła tragicznie kilkadziesiąt lat wcześniej. Jego płaszcz leżał tuż obok grobu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza