google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

sobota, 8 lipca 2017

Szalona kobieta

Legendy, a legendy miejskie w szczególności mogą czasami szkodzić głównym bohaterom opowieści. Szczególnie wtedy, kiedy można ich zidentyfikować. Tak jest w przypadku tej legendy.


 Żyje sobie do teraz w Wejherowie kobieta, którą jako dzieci nazywaliśmy szaloną Terenią. Krzyczała na nas, wyła, blokowała naszą osiedlową ulicę. Brała wtedy z domu krzesło, mocowała sznurek do płotu naprzeciwko i blokowała ruch. Najlepsze było, gdy ktoś był w naszej okolicy po raz pierwszy.

Nie raz zwyzywany za nic uciekał. Byli i tacy, którzy stawiali czoła w przegranej z góry konfrontacji. Sytuacja trwała długo. Dopiero po śmierci jej męża okazało się, że znalazł się ktoś, kto pilnuje podawania jej leków. Zupełnie inna kobieta – normalna, uprzejma i miła. Może cieszyć się życiem.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza