google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

sobota, 8 lipca 2017

Mój sąsiad wygrał 4.000 złotych!

Jak grzyby po deszczu wyrosły mini-pokoje z automatami w Trójmieście. 


Dlatego nie dziwi, że stały się one tematem rozmów i opowieści, którym blisko do legendy miejskiej.

Mam znajomego, który w Redzie grał w automacie. Wydał jednego dnia na gry 200 złotych i kiedy kończył trafił strzał, który dał mu 4.000 tysiące! Nawet żona ucieszyła się z jego miłości do hazardu. 

Podobnie jest także z inną historią, która nie wydaje się prawdopodobna.

 Mój 13-letni chrześniak w Gdyni grał na automatach. Miał tylko 8 złotych. Traf chciał, że wygrał za te pieniądze 1000 złotych.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza