google.com, pub-8385755478248969, DIRECT, f08c47fec0942fa0

sobota, 8 lipca 2017

Duch w samolocie. Legendy miejskie

http://www.freeimageslive.com

Legendy miejskie związane z samolotami nie należą do rzadkości. Ostatnia, którą słyszałem robi duże wrażenie. Legendą miejską, która potwierdza siłę opowieści związanych z lataniem jest ta rodem z USA. 


W latach 80. XX wieku miał miejsce lot z Chicago do Los Angeles. Pilotem był mężczyzna z 30-letnim doświadczeniem, natomiast jego córka jedną ze stewardess. Para uzupełniała się idealnie na pokładzie samolotu 747. Niestety już w trakcie lotu zaczęły się problemy, których nikt nie przewidział. Najpierw związane one były z zasilaniem, a później w jeden z silników wleciał ptak uszkadzając go nieodwracalnie.

 – Uspokój pasażerów, a ja będę próbować lądować awaryjnie – powiedział ojciec – pilot do córki. – Dobrze. Ja uspokoję pasażerów – odpowiedziała. Zadanie nie było łatwe, ponieważ ludzie w panice robią różne rzeczy. Kiedy wszyscy byli zapięci pasami i poinformowani o ewentualnym niebezpieczeństwie córka jeszcze raz zajrzała do kabiny pilotów. Rozumieli się bez słów, jednak jej ojciec powiedział: – Zrobię wszystko, aby teraz i w przyszłości nic złego się tobie nie stało skarbie! Samolot podczas awaryjnego lądowania urwał jedno skrzydło. Paru pasażerów było poturbowanych, dwóch doznało złamań kości – wszyscy zostali uratowani. Kiedy stewardessa chciała uściskać ojca wchodząc do kabiny zobaczyła przerażający widok. Jej ojciec nie żył – podczas lądowania jeden z elementów wbił się mu prosto w klatkę piersiową. Został okrzyknięty bohaterem.

 Kiedy po latach córka kontynuowała pracę jako stewardessa miało miejsce dziwne zdarzenie. Przed lotem ukazał się jej duch ojca, który ostrzegł przed techniczną usterką na pokładzie. Pomna wydarzeń sprzed lat kobieta poinformowała mechaników o swoich obawach. Wszystko okazało się prawdą. Gdyby samolot wystartował z pewnością nie dotarłby do celu. Liczba ofiar sięgnęłaby ponad 284.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza